Upadłość konsumencka · Płock
Trzydzieści złotych. Tyle płacisz, składając wniosek.
Reszta kosztów pojawia się później, a większość z nich nie wychodzi z Twojej kieszeni — pokrywa je majątek, Skarb Państwa albo rozkłada plan spłaty. Poniżej rozpisane co do pozycji, bez chowania czegokolwiek na koniec.
Opłata sądowa: 30 złotych
To jedyna kwota, którą trzeba zapłacić, żeby wniosek w ogóle trafił do sądu. Opłata jest stała — nie zależy od wysokości długów ani od tego, ile masz majątku. Jeżeli wniosek składa w Twoim imieniu pełnomocnik, dochodzi 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Przy naprawdę trudnej sytuacji można złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. W praktyce przy trzydziestu złotych rzadko ma to sens, ale taka możliwość istnieje.
Wynagrodzenie syndyka — największa pozycja, której nie płacisz z góry
To zwykle najwyższy koszt całego postępowania i jednocześnie ten, który budzi najwięcej obaw. Niepotrzebnie, bo dłużnik nie płaci syndykowi ani złotówki przed ogłoszeniem upadłości, a wysokości wynagrodzenia nie ustala syndyk, tylko sąd — i dopiero po wykonaniu pracy.
Ustawa wyznacza widełki: od jednej czwartej do dwukrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw za czwarty kwartał poprzedniego roku, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach do czterokrotności. Sąd waży wartość majątku, stopień zaspokojenia wierzycieli, nakład pracy syndyka, trudność czynności i czas trwania postępowania.
W praktyce oznacza to, że proste postępowanie osoby bez majątku kosztuje ułamek tego, co rozbudowane postępowanie ze sprzedażą nieruchomości i kilkudziesięcioma wierzycielami.
Kto faktycznie pokrywa koszty
- Masz majątek. Koszty postępowania, w tym wynagrodzenie syndyka, pokrywa masa upadłości — czyli pieniądze ze sprzedaży majątku, zanim trafią do wierzycieli. Z Twojego bieżącego budżetu nie wychodzi nic.
- Nie masz majątku, ale masz dochód. Koszty mogą zostać uwzględnione w planie spłaty i rozłożone na raty dopasowane do Twoich możliwości.
- Nie masz ani majątku, ani dochodu. Koszty pokrywa tymczasowo Skarb Państwa. Brak pieniędzy nie zamyka drogi do upadłości — to jedno z najczęstszych nieporozumień.
Honorarium kancelarii
To jedyna pozycja, którą płacisz bezpośrednio i z góry — i jedyna, na którą masz pełny wpływ, bo wybierasz, czy w ogóle z kogoś korzystać. Formalnie wniosek można złożyć samodzielnie.
Moje stawki są jawne i nie zależą od wysokości Twojego zadłużenia — zobacz cennik. Na pierwszej rozmowie mówię, ile wyjdzie w konkretnej sprawie, zanim cokolwiek podpiszesz.
Na czym nie warto oszczędzać
Najdroższy błąd w upadłości konsumenckiej nie polega na przepłaceniu za obsługę, tylko na wadliwym wniosku. Pominięty wierzyciel, niewykazana czynność sprzed roku, źle opisany majątek — każda z tych rzeczy potrafi skończyć się oddaleniem wniosku albo odmową umorzenia długów na samym końcu, po dwóch latach postępowania.
Druga rzecz: zatajenie czegokolwiek przed sądem. Zobowiązania celowo niewyjawione nie podlegają umorzeniu, a sąd może umorzyć całe postępowanie. Oszczędność pozorna, strata realna.
Czy w ogóle warto
Koszty upadłości konsumenckiej są jednorazowe i policzalne. Egzekucja komornicza nie ma z góry określonego końca i potrafi zabierać część każdej wypłaty przez lata. To jest właściwe porównanie — nie „trzydzieści złotych kontra zero", tylko „koniec w określonym czasie kontra brak końca".
Nie każdemu się to jednak opłaca i nie każdy się kwalifikuje. Na pierwszej rozmowie sprawdzam dokładnie to jedno. Jeżeli w Twojej sytuacji upadłość nie ma sensu, powiem to od razu — i nie wystawię za to faktury.
FAQ
Ile wynosi opłata sądowa od wniosku?
30 zł. Przy pełnomocniku dochodzi 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Czy muszę zapłacić syndykowi z góry?
Nie. Wynagrodzenie ustala sąd po zakończeniu pracy syndyka i pokrywa je masa upadłości. Dłużnik nie płaci syndykowi bezpośrednio.
Ile wynosi wynagrodzenie syndyka?
Od jednej czwartej do dwukrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw za czwarty kwartał roku poprzedniego, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach do czterokrotności. O konkretnej kwocie decyduje sąd, biorąc pod uwagę nakład pracy i wartość majątku.
Nie mam żadnego majątku. Stać mnie na upadłość?
Tak. Koszty pokrywa wtedy tymczasowo Skarb Państwa, a później mogą wejść do planu spłaty rozłożonego na raty. Brak majątku nie jest przeszkodą.
Czy mogę złożyć wniosek sam, bez prawnika?
Formalnie tak. Ryzyko polega na tym, że wadliwy wniosek bywa oddalany, a braki w wykazie majątku lub spisie wierzycieli potrafią zaważyć na umorzeniu długów dopiero na końcu postępowania.
